Poniedziałek, 29 kwietnia
Nasza kanadyjska przygoda rozpoczęła się podróżą (koleją!) do Krakowa, gdzie świętowaliśmy Międzynarodowy Dzień Tańca tańcząc wspólnie z zespołem Cracovia Danza, turystami i Krakowianami pięknego poloneza na Krakowskim Rynku. Potem poszliśmy na spacer ulicami Starego Miasta, na Wawel, nad Wisłę oraz Kazimierz.
Wtorek, 30 kwietnia
Wczesnym rankiem (g. 3.00) wyruszyliśmy się w drogę do Kanady. Lot przez Frankfurt do Montrealu zakończył się przywitaniem na lotnisku przez Dericka i Josue, którzy zawieźli nas do Ottawy pod budynek Ambasady RP. To tam, na najbliższe trzy noce, czekały na nas gościnne pokoje, a właściwie 2 apartamenty.
Środa, 1 maja 2024
Dziś był dzień aklimatyzacji i wstępnego poznania najbliższych okolic. Spacerując po Ottawie, czuliśmy, jak wiosna dopiero budzi się do życia. Po obiedzie, który przygotowaliśmy sami, spotkaliśmy się w Domu Polskim z członkami zespołu Polanie. Była to okazja, by w końcu połączyć osobno ćwiczonego w dwóch krajach poloneza, który zaprezentowany zostanie jutro przed kanadyjskim parlamentem. Oczywiście, nie zabrakło także rozmów o zespole, obejrzenia kostiumów, przymierzania kontuszy i omawiania planów na nadchodzące dni. Te pełne radości chwile sprawiły, że poczuliśmy się pewniej, a widząc zaangażowanie i troskę naszych nowych przyjaciół mieliśmy pewność, że razem sprostamy wszelkim wyzwaniom tego wyjazdu. A jutro czekał nas najważniejszy punkt programu…
Czwartek, 2 maja 2024
2 maja to Dzień Polonii i Polaków za Granicą. A my rozpoczęliśmy go wizytą w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Kanadzie i krótkim spotkaniem z ambasadorem p. Witoldem Dzielskim oraz powitalną filiżanką kawy z panią konsul Natalią Kubik. Punktualnie o godz. 12:00 rozpoczęły się uroczystości przed kanadyjskim parlamentem, gdzie wspólnie z „Polanie” Dance Group zatańczyliśmy Poloneza A-dur F. Chopina. Polska flaga na Parlament Hill w Ottawie podkreślała, że miesiąc MAJ został ogłoszony Miesiącem Dziedzictwa Polskiego w Kanadzie.
Wśród licznie przybyłych gości byli parlamentarzyści kanadyjscy, delegacje organizacji polonijnych oraz nasz korpus dyplomatyczny. Po południu zaproszono nas na uroczysty obiad w siedzibie Stowarzyszenia Kombatantów Polskich, po którym wystąpiliśmy z tańcami lubelskimi i podlaskimi, wzbudzając entuzjazm wśród Polonii. Wszystko to odbywało się w atmosferze serdeczności i życzliwości, a nasi rodacy z entuzjazmem pytali o nasze plany i proponowali wspólne spotkania i zwiedzanie Ottawy.
Piątek, 3 maja 2024
Wiwat maj, Trzeci maj!
Nasza Zamojszczyzna wzięła dziś udział w spotkaniu Polonii Ottawskiej, związanym z upamiętnieniem 233 rocznicy Konstytucji 3 maja. Razem z „Polanie” Dance Group [Ottawa] uroczyście odśpiewaliśmy Polski Hymn podczas podniesienia Polskiej Flagi przed Ratuszem z udziałem Burmistrza Ottawy. Oczywiście nie zabrakło także mazurka “Witaj majowa Jutrzenko”, który uświetniliśmy dodatkowo tańcem z naszymi zaprzyjaźnionymi już dobrze Polanami.
Po południu udaliśmy się na spacer bulwarami Gatineau wśród niezliczonych wielkich kaczek i ich potomstwa, obserwując jak wiosenna przyroda rozwija się już na dobre.
A wieczorem z nieukrywanym żalem opuściliśmy pokoje gościnne naszej ambasady i z naszymi przyjaciółmi z zespołu Aztlan udaliśmy się do nowego lokum, którym okazało się przytulne mieszkanko dwóch braci – Dantego i Daricka.
Sobota, 4 maja 2024
Sobotnie przedpołudnie spędziliśmy pod parlamentem w Ottawie, gdzie rozpoczęliśmy festiwal Viva Mexico! Wspólnie z „Polanie” Dance Group, zespołem „Vistula” Polish Dance Group oraz Ballet Aztlan Mexico zaprezentowaliśmy swoje tańce, a potem uroczyście przeszliśmy korowodem na ByWard Market, gdzie tańczyliśmy aż do wieczora. Po całym dniu występów zostaliśmy zaproszeni przez naszego krajana pana Andrzeja Teterycza, artystę malarza prowadzącego galerię w Ottawie na degustację BeaverTails – lokalnego smakołyku.
Niedziela, 5 maja 2024
W niedzielę rano wzięliśmy udział w uroczystej Mszy Św. w intencji Ojczyzny z okazji Narodowego Święta Konstytucji 3 maja. Ceremonia odbyła się w kościele Św. Jacka w Ottawie, a wzięli w niej udział dyplomaci, kombatanci, harcerze i liczni członkowie Polonii Ottawskiej. Było to niezapomniane przeżycie, zarówno pod względem duchowym, jak i emocjonalnym. Po mszy uczciliśmy 98. urodziny Pani Ewy Ponińskiej-Konopackiej, weteranki Powstania Warszawskiego, a także uczestniczyliśmy w spotkaniu z rodakami, którzy po wielu latach na obczyźnie wciąż pielęgnują polskie tradycje (także kulinarne).
Po mszy przenieśliśmy się do Domu Polskiego, a następnie wróciliśmy na festiwal Viva Mexico i trzykrotnie wystąpiliśmy na ByWard Market. Ale tam również nie zabrakło Polaków, a niektórzy nawet specjalnie przyszli, żeby nas zobaczyć. Między występami zostaliśmy zaproszeni przez właścicielkę polskiego sklepu na pierogi i polskie smakołyki. Wspólnie z Polakami i meksykańskimi przyjaciółmi spędziliśmy przemiły wieczór, świętując w atmosferze radości i wspólnoty.
Poniedziałek, 6 maja 2025
Ten dzień upłynął pod znakiem dalszego odkrywania uroków stolicy Kanady, a naszym przewodnikiem był niezwykły człowiek – pan Józef / Jose Semrau, wieloletni członek zarządu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Ottawie. Jego niesamowita energia, pasja do historii i niezliczone ciekawostki sprawiły, że spacer po centrum miasta stał się prawdziwą podróżą w czasie.
Z panem Józefem odwiedziliśmy kanadyjski Senat, gdzie mieliśmy okazję poznać kulisy pracy parlamentarzystów. Następnie odwiedziliśmy pobliski Park Konfederacji gdzie pan Józef zwrócił naszą uwagę na pomnik upamiętniający polskich lotników walczących w II wojnie światowej. To ważne miejsce dla Polonii, przypominające o bohaterstwie naszych rodaków. Kolejnym i ostatnim przystankiem dzisiejszego zwiedzania było Muzeum Narodowego Banku Kanady, gdzie zgłębialiśmy historię i tajniki kanadyjskiego i światowego systemu finansowego.
Dzięki panu Józefowi spędziliśmy nie tylko fantastyczny i inspirujący poranek i popołudnie, ale i mieliśmy okazję spróbować klasycznej kanadyjskiej kuchni w Dunn’s Famous, słynącej z pysznych smoked meat sandwiches.
Wieczór spędziliśmy w Domu Polskim, gdzie wspólnie z członkami zespołu Polanie uczestniczyliśmy w warsztatach tańców kaszubskich organizowanych przez pana Macieja Wilczyńskiego.
Wtorek 7 maja 2025
Po kilku intensywnych dniach pełnych występów nadszedł moment na odpoczynek i podziwianie słynnej kanadyjskiej przyrody. Dzięki gościnności księdza Roberta i pani Ani mieliśmy okazję odwiedzić Mont Tremblant – urokliwą górską miejscowość otoczoną lasami i jeziorami. Spacerując po górskich szlakach, mogliśmy na chwilę oderwać się od intensywnego codziennego rytmu i nacieszyć spokojem natury.
Wieczorem wróciliśmy do Ottawy, gdzie w Domu Polskim odbyła się próba generalna przed środowym koncertem w Shenkman Arts Centre. To był czas na dopracowanie wspólnego poloneza, przegląd garderoby i ostatnie poprawki przed wielkim występem!
Środa 8 maja 2025
Dziś cały dzień regenerowaliśmy się i zbieraliśmy siły na wieczorny występ. A czekało nas nie lada wyzwanie – występ przed 500-osobową publicznością sali widowiskowej Shenkman Arts Centre .
Podczas 3 godzinnego koncertu wystąpiliśmy u boku zespołów Ballet Aztlan Mexico i Polanie. Było to niezwykłe widowisko łączące różne kultury – od żywiołowych rytmów mariachi po niemniej żywiołowe polskie tańce ludowe. Wspólne występy z meksykańskimi i polonijnymi tancerzami stworzyły pełne energii show, które publiczność nagrodziła owacjami na stojąco.
Po występie otrzymaliśmy pamiątkowe dyplomy od Ambasadora Meksyku w Kanadzie. Był to dla nas zaszczyt i piękna pamiątka z tego wyjątkowego wydarzenia, które połączyło obie kultury i narody w atmosferze przyjaźni i tańca.
Czwartek 9 maja 2025
Z samego rana ruszyliśmy do …. szkoły!
Na zaproszenie zaprzyjaźnionego ks. Roberta, odwiedziliśmy dwie katolickie szkoły – St. Luck i St. Gemma, gdzie mieliśmy okazję zaprezentować polskie tańce, a także nauczyć dzieci naszej polki lubelskiej. Nieskromnie trzeba przyznać, że zrobiliśmy furorę! Dzieci żywiołowo reagowały na nasze występy, a szczególnie podobały im się podnoszenia i obroty. Ich entuzjazm był ogromny, a każde wykonanie nagradzane było gromkimi oklaskami i entuzjastycznymi okrzykami. Po tych niezapomnianych występach, wstąpiliśmy do Parafii Zmartwychwstania Pańskiego, którą prowadzi ks. Robert. Zostaliśmy poczęstowani obiadem i pysznym ciastem upieczonym przez parafianki.
Po szkolnych i parafialnych wizytach, udaliśmy się do centrum Ottawy. Tam czekali już na nas państwo Davidson, czyli pani Krystyna z mężem (kierownictwo grupy Vistula), którzy zaaranżowali dla nas zwiedzanie bardzo ciekawego Canadian Museum of History, gdzie oprócz stałych ekspozycji widzieliśmy też super filmy przyrodnicze w sali kinowej – to była niesamowita atrakcja!
Wieczorem, po pełnym wrażeń dniu, czekał na nas grill w polskim domu jednej z tancerek zespołu Polanie, w którym uczestniczyli zarówno tancerze, jak i pan Andrzej (kierownik zespołu) i ks. Robert. Była to doskonała okazja do integracji, jaki i spędzenia ostatnich wspólnych chwil.
Piątek 10 maja 2025
Czas pożegnań z Ottawą… Po powolnym poranku (wszyscy czuliśmy potrzebę odespania intensywnego tygodnia oraz atrakcji poprzedniego dnia), nadszedł moment na spakowanie walizek i pożegnanie z miastem i naszymi wspaniałymi meksykańskimi gospodarzami. Zanim to zrobiliśmy, udaliśmy się ostatni raz do centrum Ottawy, by po raz ostatni zobaczyć BayWatch Market i zakupić pamiątki. Te później trzeba było jeszcze spakować do nielekkich już przecież walizek zespołowych. Na szczęście wszystko udało się i walizki zmieściły się w aucie (choć na styk!). Nasz przyjaciel Dante zabrał nas w drogę do Montrealu.
Podróż trwała około 3 godzin. Po przyjeździe i zakwaterowaniu w Konsulacie Polskim w Montrealu udaliśmy się na górę Mont Royal, skąd roztaczał się niesamowity widok na całe miasto. Mieliśmy okazję podziwiać piękny zachód słońca i zrobić ostatnie pamiątkowe zdjęcia w Kanadzie z Dantem.
Po pożegnaniu Dantego, wróciliśmy do naszego miejsca zakwaterowania. Nasz pobyt w Montrealu odbył się na zaproszenie i dzięki wsparciu pana Konsula Generalnego Michała Sarnickiego oraz pani Bożeny Pyrkosz z zarządu Kongresu Polonii Kanadyjskiej – Okręg Quebec, którzy otoczyli nas niezwykłą gościnnością, a pani Bożenka zadbała o to, żeby – mimo ograniczonej przestrzeni konsularnego mieszanka – spało nam się wygodnie.
Sobota 11 maja 2025
Ten dzień przeznaczyliśmy na zwiedzani Montrealu, odwiedzając największe atrakcje miasta, takie jak przepiękny Stary Montreal, gdzie spacerowaliśmy wśród urokliwych, brukowanych uliczek i historycznych budynków. Zatrzymaliśmy się przy Bazylice Notre-Dame, zachwycając się jej imponującą architekturą i wnętrzem.
Wieczorem, po całym dniu zwiedzania, zasiedliśmy w naszej małej kuchni w mieszkanku przy Konsulacie, i postanowiliśmy zrobić coś wyjątkowego – usmażyć tradycyjne kanadyjskie pancakes! Każdy z nas miał swoją rolę – niektórzy mieszali ciasto, inni czuwali nad smażeniem, a jeszcze inni polewali pancakes’y syropem klonowym, lub skupiali się na konsumpcji. Wspólne gotowanie w mikroskopijnej kuchni pozostało niezapomnianym momentem naszego pobytu w Kanadzie. Pozostaje się tylko cieszyć, że alarm przeciwpożarowy się nie uruchomił, choć smażyliśmy dosyć długo, by wszyscy mogli się najeść!
Niedziela 12 maja 2025
Niedziela była ostatnim dniem naszego pobytu w Kanadzie, więc poranek a w zasadzie wieczór poprzedniego dnia, spędziliśmy na pakowaniu walizek. W zaplanowane tego dnia uroczystości i występy, ruszyliśmy już z bagażami, gotowi na ostatnią część naszej niezapomnianej podróży.
Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach Związku Weteranów Polskich w Montrealu, których pierwszą częścią była msza święta w kościele pw. Jana Pawła II, upamiętniająca rocznice śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego i generała Władysława Andersa. Było to dla nas ogromne wyróżnienie móc zaśpiewać podczas mszy. Następnie, podczas uroczystego obiadu, mieliśmy okazję wystąpić przed weteranami i ich rodzinami, oddając hołd bohaterom oraz dzieląc się kawałkiem Polski poprzez pokaz polskich tańców narodowych. Ciepłe przyjęcie i wzruszenie na twarzach zgromadzonych sprawiły, że to spotkanie – mimo, że krótkie, bo czas wylotu się zbliżał – pozostanie w naszej pamięci.
Nasz kanadyjski pobyt zakończył się symbolicznym akcentem – pan Konsul osobiście odwiózł nas na lotnisko i dopilnował, byśmy bez problemu zdążyli na powrotny lot do Polski. Dziękujemy, Kanado!
